Dom biały. T.1 (Kock Paul)
Strona 77
— "Ale Otoż!... drogi przyjacielu!.., przychodzi mi myśl roskoszna!
— "No — no, może znowu myślisz drugi zamek kupować?
— "Nie! dosyć mi jednego; nie jestem chciwy. Lecz mówiłeś mi, że nie znasz Auwernii"... wyborną porę masz teraz, żeby ją poznać. Biorę cię z sobą obejrzeć moją posiadłość, zmuszę cię do wyznania, żem śliczne zrobił kupno;... poradzisz mi cokolwiek pod względem ulrzymania domu,... nauczysz mie polować,... będziem dawać bale... ty mi do tego wszystkiego dodasz myśli i pomocy... No? — coż?... czy ci się to niepodoba?...
— "W istocie, życzyłbym sobie być w Auwernii; lecz daliśmy sobie słowo
z Edwardem odbyć tego lala, matą przejażdżkę po Szwajcaryi.
— "No! to co macie jeździć do Szwajcaryi, będziecie w Auwernii, która jest Szwajcaryją francuzką,... napatrzycie się gór i śniegów, tyle co i w Szwajcaryi... i Edward pojedzie z nami.
— "No! no! wszystkich chciałbyś zabrać z sobą,
— "O nie! ale tylko Edward zrobi mi tę wielkę przyjemność, bo jest poetą, a poeta często zdać się moie, osobliwie kiedy kto chce dawać bale, zapraszać kobiety,... umizgać się...
— "Rozumiem, chcesz tedy, żeby Edward porobił wierszyki stosowne do okoliczności.
— "Zrobi, co sam zechce, lecz zdaje mi się, że autor, poeta, będzie rad ze zwiedzenia kraju malowniczego; kraju, w którym są przepaści i skały;... będzie mógł
— "No — no, może znowu myślisz drugi zamek kupować?
— "Nie! dosyć mi jednego; nie jestem chciwy. Lecz mówiłeś mi, że nie znasz Auwernii"... wyborną porę masz teraz, żeby ją poznać. Biorę cię z sobą obejrzeć moją posiadłość, zmuszę cię do wyznania, żem śliczne zrobił kupno;... poradzisz mi cokolwiek pod względem ulrzymania domu,... nauczysz mie polować,... będziem dawać bale... ty mi do tego wszystkiego dodasz myśli i pomocy... No? — coż?... czy ci się to niepodoba?...
— "W istocie, życzyłbym sobie być w Auwernii; lecz daliśmy sobie słowo
z Edwardem odbyć tego lala, matą przejażdżkę po Szwajcaryi.
— "No! to co macie jeździć do Szwajcaryi, będziecie w Auwernii, która jest Szwajcaryją francuzką,... napatrzycie się gór i śniegów, tyle co i w Szwajcaryi... i Edward pojedzie z nami.
— "No! no! wszystkich chciałbyś zabrać z sobą,
— "O nie! ale tylko Edward zrobi mi tę wielkę przyjemność, bo jest poetą, a poeta często zdać się moie, osobliwie kiedy kto chce dawać bale, zapraszać kobiety,... umizgać się...
— "Rozumiem, chcesz tedy, żeby Edward porobił wierszyki stosowne do okoliczności.
— "Zrobi, co sam zechce, lecz zdaje mi się, że autor, poeta, będzie rad ze zwiedzenia kraju malowniczego; kraju, w którym są przepaści i skały;... będzie mógł
z tego, bóg wie co wykomponować!... Śniegi,... góry,... potoki,., to są rzeczy, które najsilniej natchnąć umieją: pewny jestem, ze Edward napisze poemat o moim zamku; lub tragediją, której da tytuł: La Rosz-nuar. Mój Alfredzie, proszę cię, dodaj mu ochoty do tej podróży.
— "Obiecuję ci, że mu to przełożę — jeśli przystanie — jedziemy z tobą, bądź pewny, wprowadzić cię do twego zaniku.
Robino opuszcza Alfreda, i zajmuje się przygotowaniami do podróży. De Marsej zaś rozważając, przekonywa się, iż podróż Ia poda mu wiele zręczności do przyjemnego przepędzenia czasu; sama myśl oglądania zamku i pana Robino grającego role posiadacza, bawi Alfreda, a że Edward i on wymyślili sobie tylko dla tego podróż do Szwajcaryi, aby. się rozerwać po miejskiem życiu i zabawach, sądzi, że i poeta na ten projekt przystanie.
— "Obiecuję ci, że mu to przełożę — jeśli przystanie — jedziemy z tobą, bądź pewny, wprowadzić cię do twego zaniku.
Robino opuszcza Alfreda, i zajmuje się przygotowaniami do podróży. De Marsej zaś rozważając, przekonywa się, iż podróż Ia poda mu wiele zręczności do przyjemnego przepędzenia czasu; sama myśl oglądania zamku i pana Robino grającego role posiadacza, bawi Alfreda, a że Edward i on wymyślili sobie tylko dla tego podróż do Szwajcaryi, aby. się rozerwać po miejskiem życiu i zabawach, sądzi, że i poeta na ten projekt przystanie.
www.niepublikowany.pl